Affligem Tripel i ananas orientalnie - Kuchnia piwowarki Agi

52

Affligem Tripel i ananas orientalnie

Agnieszka Łopata, 16.12.2012


Tak się jakoś złożyło ostatnio, że los obdarował mnie ananasami. I stały tak biedaczyska i czekały na pożarcie. A że za oknem zimno i biało, to dlaczego nie wprowadzić trochę karaibskiego klimatu? Zapraszam na ananasową potrawkę z ryżem.

Ananas rozpłatany

Składniki (na dwie duże porcje lub cztery oszczędnościowe)

  • 25 dkg ryżu (ja użyłam basmati)
  • jeden średni ananas (z puszki też może być)
  • duża cebula
  • kilka pieczarek
  • puszka czerwonej fasolki
  • pół puszki mleka kokosowego
  • kilka ostrych papryczek chili
  • 4 ząbki czosnku
  • przyprawy: sól, pieprz, curry, kurkuma.

Ryż gotujemy na sypko. Mój sposób na sypki ryż jest następujący: ryż płuczemy, wodę z płukania odlewamy. Zalewamy wodą tak, aby warstwa wody nad ryżem była trochę niższa niż warstwa ryżu. Dodajemy pół łyżeczki soli. Zagotowujemy, zmniejszamy ogień i gotujemy pod przykryciem. Mieszamy od czasu do czasu. Ryż powinien wchłonąć całą wodę. Gdy jest prawie miękki, wyłączamy gaz i zostawiamy pod pokrywką, aby "doszedł".

W czasie gdy ryż się gotował przystąpiłam do oprawiania ananasa. Przecięłam na pół, wydrążyłam, twardy rdzeń obkroiłam z miąższu, który pokroiłam w kostkę.

Cebulę i pieczarki obrałam i pokroiłam na grube kawałki. Smażyłam na rozgrzanym oleju razem z papryczką chili, fasolką i pokawałkowanym czosnkiem. Wystarczy krótkie przysmażenie na dużym ogniu. Cebula i pieczarki mają być twardawe, nie rozciapane. Zawartość patelni przełożyłam do miski.

Warzywka na patelni

Na patelnię wrzuciłam ananasa i podsmażyłam go przez ok. 5 minut na dużym ogniu. Następnie dodałam mleko kokosowe i przyprawy. Potrzymałam na ogniu jeszcze 2-3 minuty i połączyłam z pozostałymi warzywami. Puste połówki ananasa wypełniłam ryżem i przykryłam potrawką z ananasa.

Potrawka ananasowa już gotowa

Teraz pora na wybór piwa. Tak przebiegał proces decyzyjny :)

Mam potrawę dość bogatą – dużo różnych smaków i aromatów – słodki, tropikalny ananas, przyprawy, mleko kokosowe. Czyli piwo powinno też mieć fajny, złożony bukiet.

Papryczki chili nie żałowałam, będzie ostro – potrzebuję trochę słodowości, nie za dużo chmielu, piwo nie powinno być bardzo wytrawne. Na pewno nie będzie to żadna IPA, nie lubię, jak mnie pali.

Danie jest średnio treściwe, nie za ciężkie, nie bardzo lekkie. Jest mączysta fasolka, smażona cebula i pieczarki. W związku z tym piwo powinno być mało lub średnio pełne, dobrze nasycone.

No i ostatnie kryterium, dość istotne – dobrze, żeby było dostępne w piwniczce :)

Zatem zdecydowałam, że towarzyszem dla dzisiejszego dania będzie piwo belgijskie – tripel. Wybrałam tripla z belgijskiego browaru Affligem (alk. obj. 9%, butelka 330 ml).

Wszystko przygotowane

Piwo ma jasnopomarańczowy, trochę zamglony kolor. Piana jest biała, niezbyt trwała, do końca utrzymywała się jej cienka warstwa.

Rześki aromat owoców – gruszek, jabłek, ananasów (!), troszkę bananów. Czuć lekką wanilię, delikatny miód. W smaku jest gładkie, wręcz aksamitne, genialnie zrównoważone. Wcale nie czuć w nim tych procentów. Początek jest przyjemny, słodowy, końcówka lekka, wytrawna. Goryczka jest krótka, przyjemna. To jest bardzo, bardzo dobre piwo! Polecam!

No i genialnie pasuje do mojej ananasowej potrawki. Smacznego!

Przyjemny zestaw
Tripel i potrawka z ananasa
blog comments powered by Disqus
Piwne spotkania

Bieszczadnik


O blogu

Kuchnia piwowarki Agi

Lubię warzyć piwo i lubię gotować. Lubię pić piwo w ładnych kieliszkach i jeść ładnie podane potrawy. Lubię też fotografować. Tak więc będę gotować pyszne, wegetariańskie potrawy, wybierać do nich najlepiej pasujące piwo z mojej piwniczki, fotografować, degustować i opisywać wrażenia.

Innym powodem założenia tego bloga jest to, że nie lubię wizerunku piwa, który jest nam powszechnie serwowany. Duży, ciężki kufel, który ciężko jest podnieść, przy stole biesiadnym rubaszni, czerwonolicy, wąsaci panowie z dużymi brzuchami, na stołach golonka i kiełbasa. Do tego blond kelnerki z wielkim biustem wylewającym się z dekoltu.

Chciałabym pokazać, że piwo jest napojem równie eleganckim jak wino. Różnorodność stylów piwa sprawia, że zawsze znajdziemy taki, który będzie pasował do naszego dania, niezależnie czy jest to lekka sałatka czy słodki deser.

Z góry uprzedzam, że wszystkie przygotowane przeze mnie potrawy będą jarskie, ponieważ od 12 lat jestem wegetarianką.

Kontakt do mnie:

Subskrybuj kanał RSS